Czytaj w czasie wolnym! „Wszechświat jako nadmiar”.

Tytuł: Wszechświat jako nadmiar.
Autor: Marek Oramus
Wydawnictwo: Zysk i S-ka.

Marek Oramus jest z wykształcenia energetykiem jądrowym, z zawodu pisarzem, dziennikarzem i krytykiem. Jest autorem szesnastu książek, z czego dwóch o tematyce popularnonaukowej. Rozpatrywana przez niego tematyka dotyczy szeroko rozumianych zagadnień i problemów cywilizacji. Od 1990 roku jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jest stałym współpracownikiem „Rzeczpospolitej”. Prowadzi także witrynę o książkach pod adresem: galgut.eu.

„Wszechświat jako nadmiar” swoją premierę miała 25 czerwca 2019 r. Jest ona zbiorem „małych opowieści o wielkim kosmosie”, a także tekstów o końcu świata, o naszych wyobrażeniach na temat kosmitów oraz o udanych i chybionych próbach przewidywania przyszłości. Przy okazji 50-lecia lądowania na Księżycu autor zastanawia się, jak wyglądałaby ziemska astronautyka bez tego ciała niebieskiego, jak przedstawiano Księżyc w literaturze SF i czy dojdzie wkrótce do nowego wyścigu na Srebrny Glob.
Nie obawia się dywagować o sensie Wszechświata oraz o pomyśle, że jest to gigantyczny komputer, który coś oblicza. „Jeśli Wszechświat naprawdę działa jak maszyna matematyczna, a my z jego wnętrza obserwujemy proces obliczeniowy, to do jakiego zadania zaprzęgnięto tak ogromne moce?”. Co oblicza Wszechświat, jaki jest jego sens, co będzie, jeśli teorię doboru naturalnego Darwina przeniesiemy w kosmos i odniesiemy do tego, co było przed Wielkim Wybuchem? Nad tym autor zastanawia się w rozdziale „Wszechświat jako nadmiar”. Tytułowy tekst stawia tezę, że potrzeba było tak ogromnego nadmiaru masy, energii i przestrzeni, by w jednym miejscu kosmosu powstała cywilizacja istot rozumnych. Nawet gdy autor bierze się za tematy podejmowane wcześniej w literaturze popularnonaukowej, czyni to w sposób odmienny od tradycyjnych ujęć. Wielokrotnie jego sądy idą pod prąd ustalonych poglądów. Dodatkową atrakcją jest odwoływanie się do literatury SF, która w ten sposób staje się tłem i kontrapunktem tych wywodów. Erudycja, kompetencja i szerokie spojrzenie na spektrum tematów związanych z miejscem ludzkości w kosmosie – oto zalety wyróżniające „Wszechświat jako nadmiar” z grona podobnych opracowań. Jeden z podrozdziałów rozdziału „Czas Księżyca” jest krótkim wywiadem z astrofizykiem, prof. Pawłem Moskalikiem, który odpowiada na pytania, m.in. „Dlaczego od pół wieku ludzie nie wylądowali na Księżycu?”, „Czy astronauci znowu będą chodzić po Księżycu?”, „Amerykanie mają jednak wory kamieni księżycowych. Czy nie można ich wykorzystać do weryfikacji?”, „Gdzie miały lądować skreślone misje Apollo 18, 19 i 20?”, „Co odkrycie jaskiń lawowych oznacza dla astronautyki księżycowej”, „Jakie jest znaczenie wielkiego Księżyca wśród astrofizycznych czynników niezbędnych do tego, by ewolucja Ziemi potoczyła się tak, a nie inaczej?”, „Jak jest z polem magnetycznym na Księżycu?”, „Dlaczego mówi się o Księżycu w kontekście lotu na Marsa?”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *